Znajdź nas

Krótka piłka

Warszawski triumf Pieńkowskiej. „Ta wygrana motywuje bardziej niż cokolwiek”

To był udany weekend dla polskich judoczek. W sobotę triumfy w rozgrywanych w Warszawie zawodach Pucharu Świata odniosły Arleta Podolak i Karolina Pieńkowska. Dla tej drugiej to już kolejny finał w tym sezonie. Tym razem zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, bo judoczka AZS UW Warszawa w drodze na szczyt musiała walczyć w dwóch dogrywkach. Jak jednak przekonuje Pieńkowska, satysfakcja z wygranej zrekompensowała trudy rywalizacji.

Karolina Pieńkowska w tym roku prezentuje świetną formę

Przemysław Paszowski: Zdążyła już się pani zregenerować po sobotnich zawodach?

Karolina Pieńkowska: Zdecydowanie jest już dużo lepiej.

Zadałem to pytanie nie bez kozery, bo na tatami toczyła pani bardzo męczące przeprawy. Za panią aż dwie dogrywki.

Zawody były dla mnie ciężkie, ponieważ tydzień temu walczyłam w Dusseldorfie. Tam stoczyłam pięć pojedynków i w Warszawie to zmęczenie się nałożyło. W rezultacie brakowało mi świeżości i szybkości na tych zawodach, ale czasem tak bywa i trzeba walczyć z tym co się ma.

Także w finale z Mongolką niewiele brakowało, a oglądalibyśmy dogrywkę.

Uważam, że w każdej walce było mi ciężko, ale ludzie, którzy mi dopingowali podnosili moje morale w trakcie walk. Bardzo mnie cieszyło, że przybył cały mój klub AZS UW i że był przy mnie mój trener Zdzisław Grochowski.

Wygrana przed własną publicznością cieszy chyba podwójnie.

Każda wygrana cieszy, ale bez wątpienia zwycięstwo u „siebie” motywuje bardziej niż cokolwiek.

Triumf w Warszawie to potwierdzenie pani wysokiej formy. To już trzeci finał w tym roku. Jak rozumiem szczyt dyspozycji szykowany jest jednak na Mistrzostwa Europy?

O formę i dobre rozegranie taktyczne dba trener Zdzisław Grochowski. W związku z tym trzeba byłoby się jego spytać jak jest szykowany szczyt dyspozycji. Ja ma ufam i myślę, że na pewno wie co robi.

Dziennikarz radiowy i telewizyjny. W latach 2013-2016 redaktor naczelny portalu Juventum.pl Autor powieści "Pragnę, Kocham, Nienawidzę". Sport to dla niego nie tylko wyniki i zwycięstwa, ale wartości, które za sobą niesie.

Naciśnij aby skomentować

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Krótka piłka