Znajdź nas

Krótka piłka

Damian Durkacz: Moim marzeniem jest udział w Igrzyskach Olimpijskich

Dziewiętnastoletni bokser Damian Durkacz z impetem wszedł na dorosłą scenę boksu. W swoim seniorskim debiucie jako jedyny z Polaków awansował do finałów prestiżowego turnieju im. Feliksa Stamma. W przeszłości zdobywał medale juniorskich Mistrzostw Polski i Europy. Teraz planuje wywalczyć kolejne laury już w świecie dorosłych pięściarzy.

Damian Durkacz w ringu
Damian Durkacz podczas finału turnieju im. Feliksa Stamma

Szymon Kastelik: Czy przed turniejem im. Feliksa Stamma wiedziałeś, że stać cię na finał?
Damian Durkacz: Gdy wyjeżdżałem z trenerem na turniej, to w głowie miałem tylko finał. Chciałem pokazać się w telewizji. Czasami nawet podczas treningów żartowałem sobie z trenera, żeby odwiedził fryzjera, bo jakoś musimy wyglądać w telewizji.

Odczuwałeś wielką tremę przed finałowym pojedynkiem? Jaką miałeś taktykę na Ibragimova?
Przed walką czułem lekki stres, ale też wyszedłem bez respektu. Ponieważ wiedziałem, że również tworzę zagrożenie dla niego w ringu. Taktyką była duża aktywność w ringu i boksowanie za podwójnej gardy. Niestety był silniejszy od mnie. Ale jestem młodym chłopakiem i jeśli nabiorę tej męskości, to wiem, że ten przeciwnik nie zrobi mi większych problemów przy następnym spotkaniu.

W finałach bardzo dobrze obsadzonego turnieju jako jedyny reprezentowałeś Polskę, zaś w półfinale pokonałeś medalistę Mistrzostw Świata. Jest to dowód na twoją wysoką klasę i gotowość walki na najważniejszych imprezach?
Finał w tak mocnym turnieju to wiadomość dla mnie jak i dla innych, że mogę walczyć z czołówką światową i nawet z nią wygrywać. Stoczyłem cztery mocne walki, w których pokazałem charakter i chęć wygranej. Chciałbym podkreślić, że mam 19 lat i to był mój pierwszy turniej seniorski, a już pokonałem brązowego medalistę Mistrzostw Świata.

Dlaczego w ogóle wybrałeś karierę boksera?
Zacząłem trenować boks dzięki bratu. To on zobaczył we mnie smykałkę i zaprowadził na salę. Bardzo mu za to dziękuję. Zachęcam wszystkich do trenowania tak pięknego, a zarazem wymagającego sportu jakim jest boks.

Jakie masz plany na kolejne miesiące?
W najbliższym miesiącu mam Mistrzostwa Polski seniorów w boksie w Karlinie. Jadę tam tylko i wyłącznie po złoto. Wiem, że jest ono w moim zasięgu, tylko muszę poprawić parę błędów. Czeka mnie też mocny pojedynek z maturą, ale myślę, że również zwyciężę z nią i pójdę na studia.

Będziesz dążył do wywalczenia sobie awansu na najbliższe Igrzyska Olimpijskie?
Moim marzeniem jest udział w Igrzyskach Olimpijskich. Akurat są w 2020 roku w Tokio, zatem grzech nie skorzystać. W tym roku nabiorę jeszcze więcej doświadczenia w boksie seniorskim, a w przyszłym roku zrobię wszystko, by wygrać w eliminacjach, a następnie wywalczyć medal dla naszego kraju.

Masz jakiegoś boksera, którego obrałeś za wzór i próbujesz naśladować w ringu?
Szczerze nie mam jakiegoś pięściarza, od którego podpatruję styl lub inspiruję się. Chcę być oryginalny, poprawiam swoje błędy i tak kreuję swój styl. Pomaga mi w tym mój trener Ireneusz Przywara, któremu za to dziękuję, bo naprawdę spędza ze mną dużo czasu. I jak widać, są tego efekty.

Nieszczęśliwie zakochany w sporcie od momentu narodzin. Współtwórca Magazynu Sportowiec. Redaktor Studenckiego Radia Egida. Ale przede wszystkim kibic.

Naciśnij aby skomentować

Musisz być zalogowany by opublikować komentarz Zaloguj się

Odpowiedz

Więcej w Krótka piłka