Znajdź nas

Artykuły

Marząc o pokoju. Znicz olimpijski w Pjongczangu już płonie

23. Zimowe Igrzyska Olimpijskie rozpoczęte. Po godzinie 14 czasu polskiego w południowokoreańskim Pjongczangu zapłonął znicz olimpijski. Wcześniej kilkaset milionów widzów przed telewizorami obejrzało uroczystą ceremonię otwarcia. Mroźną, krótką, ale z ważnymi komunikatami dla świata.

Yu-na Kim zapalająca znicz olimpijski

Gdy w 1988 roku Seul organizował Letnie Igrzyska Olimpijskie, Korea Południowa była krajem na dorobku. Gospodarka znacząco przyspieszała, a państwo dopiero zaczynało proces demokratyzacji. Dzięki Igrzyskom wysłano wówczas światu jasne i mocne przesłanie o wschodzącej potędze. 30 lat od tamtych wydarzeń Korea Południowa jest już krajem wysoko rozwiniętym i posiadającym ugruntowaną pozycję na arenie międzynarodowej. Ta głęboka stabilizacja, nazywana przez niektórych nawet stagnacją idei, musiała wzbudzać pytanie czy ta starsza o trzy dekady Korea Południowa ma światu jeszcze coś do powiedzenia. Dzisiejsze otwarcie udowodniło, że kraj ten nadal potrafi przekazać ważne, ponadczasowe przesłania.

Pjongczang z lotu ptaka

Koreańczycy nie przygotowali ceremonii pełnej rozmachu i przepełnionej gigantomanią. Unikali nazbyt wyszukanych historii. Czasem też nie szukali na siłę oryginalnych i nowatorskich rozwiązań. A mimo to stworzyli ceremonię piękną, momentami i wzruszającą. To wszystko dzięki prostocie przekazu i opowieści o życiu takim jakie ono jest naprawdę. Nie była to na pewno uroczystość, która zapisze się złotymi zgłoskami w historii olimpizmu. Świat widział lepsze, efektowniejsze, bardziej poruszające. Była ona jednak takim swoistym dzwonem, który przywołuje te wartości, o których w dobie komercjalizacji zapominamy.

Wykonanie „Imagine” Johna Lennona

Koreańczycy w niemal każdym aspekcie ceremonii przywoływali wagę pokoju. Nadrzędnego dobra, które przecież jest szczególnie bliskie temu doświadczonymi latami wojen narodowi. W związku z tym podczas tej uroczystości nie zabrakło ważnych gestów. Wspólny przemarsz obu Korei pod flagą Zjednoczenia czy też uścisk dłoni prezydenta Korei Południowej i siostry dyktatora z Pjongjangu to tylko nieliczne przykłady dające nadzieję na lepsze jutro. Te sytuacje poza tym pokazują potęgę sportu – części życia dzięki, której choć na chwilę można oderwać się od codziennych sporów i konfliktów.

Koła olimpijskie utworzone z dronów

Organizatorzy zgrabnie tłumaczyli też światu jak ważne są braterstwo, solidarność i współpraca ponad podziałami. „Tylko działając wspólnie można zbudować świat marzeń” – potwierdzały tę tezę kolejne sekwencje wsparte później przez wykonanie utopijnego „Imagine” Johna Lennona. Ale Koreańczycy w tej ceremonii otwarcia zaprezentowali się nie tylko jako ludzie uśmiechnięci, pracowici i miłujący pokój. Zobaczyliśmy w tej uroczystości kraj nowoczesny, choć nie afiszujący się z tym zbyt nachalnie. Wypuszczając w niebo ponad 1200 dronów, które najpierw imitowały gołębie pokoju, a później utworzyły koła olimpijskie, organizatorzy dali temu dowód. Był to też bez wątpienia najoryginalniejszy element całej ceremonii.

Gołębie pokoju, a dokładniej ponad 1200 dronów

Nowatorskości zabrakło podczas zapalenia znicza. Tym razem jednak to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie. Najpierw obejrzeliśmy długi bieg po schodach, co nasuwało od razu skojarzenia z Igrzyskami w Meksyku w 1968 roku, a później zachwycająca Yu-na Kim niczym Kathy Freeman w Sydney dokonała połączenia dwóch żywiołów. Z tą tylko różnicą, że w Pjongczangu zamiast wody w stanie ciekłym był lód. Wzbudziło to jednak zachwyt i słusznie.

Korea Południowa doskonale wykorzystała szansę na promocję swojego wizerunku na świecie. Przemyciła przy tym bardzo mądrą opowieść o tym co ważne. Miną jednak lata zanim dowiemy się w jakim stopniu i czy w ogóle świat zechciał z tej historii skorzystać.

Dziennikarz radiowy i telewizyjny. W latach 2013-2016 redaktor naczelny portalu Juventum.pl Autor powieści "Pragnę, Kocham, Nienawidzę". Sport to dla niego nie tylko wyniki i zwycięstwa, ale wartości, które za sobą niesie.

Naciśnij aby skomentować

Musisz być zalogowany by opublikować komentarz Zaloguj się

Odpowiedz

Więcej w Artykuły