Znajdź nas

Analizy

Co będzie grane? – przed meczem z Urugwajem

Kto za Lewandowskiego? Sprawdzone już 4-4-2 albo 4-5-1 czy może eksperyment z 3-5-2? Odpowiedzi na te pytania poznamy wieczorem. O 20:45 na Stadionie Narodowym Polska zmierzy się z Urugwajem.

Optymizm przed meczem Polska - Urugwaj
Konferencja przed meczem Polska - Urugwaj

Wrześniowy pojedynek z Danią udowodnił, że styl gry stworzony przez Adama Nawałkę został rozgryziony. Co więcej pokazał, że nasza reprezentacja potrzebuje zmian. W tej kwestii zgodny jest zarówno sztab szkoleniowy jak i kibice. Pytaniem otwartym pozostaje jednak to co właściwie należy zmienić. Propozycji jest wiele, począwszy na modyfikacji ustawienia, a skończywszy na roszadach personalnych. Mecz z Urugwajem nie zweryfikuje wszystkich tych pomysłów, ale na pewno może być cennym poligonem doświadczalnym dla selekcjonera.

Czas zmienników!

Pojedynek z Celestes pokaże Adamowi Nawałce jak radzi sobie jego drużyna bez kilku podstawowych graczy. Na zgrupowaniu nie ma Łukasza Piszczka leczącego kontuzję kolana. W defensywie selekcjoner nie będzie mógł ponadto skorzystać z usług Michał Pazdan, który złapał uraz podczas ostatniego meczu Legii Warszawy. Przede wszystkim jednak z Urugwajem i Meksykiem nie zagra najlepszy strzelec Robert Lewandowski. Te problemy zmuszają Adama Nawałkę do przetestowania zmienników.

Najmniej problemów jest z pozycją prawego obrońcy. Zagrać na niej mogą Jakub Błaszczykowski, Bartosz Bereszyński lub Artur Jędrzejczyk. Gdyby selekcjoner zdecydował się na tego ostatniego wówczas na lewej obronie powinien wystąpić Maciej Rybus. Jeżeli wybór padłby na zawodnika Wolfsburga na prawe skrzydło może wskoczyć testowany już wcześniej Maciej Makuszewski z Lecha Poznań.

Wobec kontuzji Michała Pazdana, trenerowi większy ból głowy przysparza środek obrony. W eliminacjach naturalnym zmiennikiem legionisty był Thiago Cionek. Niewykluczone jednak, że Adam Nawałka obok pewnego gry Kamila Glika zdecyduje się wystawić któregoś z młodszych zawodników. Według wielu ekspertów swoją szansę powinien otrzymać debiutant Jarosław Jach. Na korzyść gracza Zagłębia Lubin przemawia udana runda jesienna oraz fakt, że był on etatowym stoperem w reprezentacji U-21 Marcina Dorny. – Przyjadę pokazać się z jak najlepszej strony. W kadrze gra wielu zawodników z polskiej ligi, co pokazuje, że drzwi do kadry cały czas są otwarte dla każdego. W tym upatruję swojej szansy. Włączę się do rywalizacji o 23-osobową kadrę do Rosji – zapowiedział Jach w wywiadzie dla Łączy Nas Piłka. Być może pierwszą szansę na pokazanie się w biało-czerwonej koszulce obrońca Zagłębia Lubin otrzyma już dziś wieczorem.

W meczach z Urugwajem oraz Meksykiem selekcjoner będzie musiał sobie radzić bez Roberta Lewandowskiego. Napastnik Bayernu Monachium wciąż skarży się na bóle uda wynikające z przemęczenia. Ewentualny brak „Lewego” selekcjoner sygnalizował już w poniedziałek. – Lewandowski dał sygnał, że czuje się dobrze, ale chcemy minimalizować ryzyko, a nie je zwiększać – mówił na konferencji Adam Nawałka. Nieobecność naszego kapitana będzie pierwszym takim wyzwaniem dla selekcjonera reprezentacji Polski. Poza Lewandowskim powołania otrzymało jeszcze trzech napastników – Kamila Wilczka, Mariusza Stępińskiego i Jakuba Świerczoka. Żaden z nich nie prezentuje jednak najwyższego poziomu. Kamil Wilczek w obecnym sezonie zdobył zaledwie 2 bramki, z kolei Mariusz Stępiński w 5 meczach w Serie A do siatki rywala trafił tylko raz. Najlepsze statystyki posiada Jakub Świerczok. Napastnik Zagłębia Lubin strzelił już 9 goli i aż trudno uwierzyć, że jeszcze pół roku temu walczył z GKS-em Tychy o utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy. Mimo to wątpliwym jest jednak aby Adam Nawałka zdecydował się wystawić Świerczoka od pierwszych minut.

3-5-2

W spotkaniu z Urugwajem może także dojść do przetestowania nowej taktyki. Coraz głośniej mówi się o tym, aby spróbować formacji 3-5-2 z wahadłowymi po bokach i 3 stoperami. Według tej koncepcji obok Lewandowskiego miałby znaleźć się Kamil Grosicki (do czasu gdy Arkadiusz Milik nie wróci do optymalnej dyspozycji). Ze powodu absencji napastnika Bayernu Monachium nie jest jednak pewne czy Adam Nawałka skusi się na zmianę ustawienia. – Podczas najbliższych spotkań towarzyskich chcemy przetestować ustawienie z trójką obrońców. Nie jest jednak powiedziane, że będzie to formacja 3-5-2 – mówił enigmatycznie selekcjoner.

Gdyby Nawałka mimo wszystko zdecydował się na testy nowego wariantu gry podstawowi piłkarze nie powinni mieć problemu z przystosowaniem się do nowych zadań na boisku. Część z reprezentantów Polski w swoich klubach gra już w takich systemach. Jednym z nich jest Maciej Rybus ustawiany w Lokomotivie jako wahadłowy. – To jest dobry moment, żeby wypróbować to ustawienie. […] W tym sezonie kilka razy występowałem na tej pozycji (wahadłowy – przyp. red.), występowałem również w poprzednim sezonie we Francji, także ta pozycja nie jest mi obca i wiem jak się w tym ustawieniu poruszać – deklarował Rybus. Poza piłkarzem Lokomotivu z formacją miał już do czynienia Kamil Glik. Co więcej, również nasze dawne trio z Bundesligi (Piszczek, Błaszczykowski, Lewandowski) jest obeznane w takiej grze. Nowe ustawienie byłoby nowością przede wszystkim dla graczy z Ekstraklasy, w której system 3-5-2 nie zagościł jeszcze na stałe.

 

Euro we Francji i minione eliminacje pokazały, że nasz selekcjoner nie ufa zbytnio ławce rezerwowych. W meczach z Urugwajem i Meksykiem będzie musiał jednak sięgnąć po zmienników. Dla Adama Nawałki powinna być to jednak idealna okazja do podjęcia ryzyka bez żadnych konsekwencji. Ostatecznie porażka z tymi rywalami to nie wstyd, a nie odbierze nam też pierwszego koszyka podczas losowania grup. Dlatego jeżeli przetestować coś nowego to tylko teraz.

Nieszczęśliwie zakochany w sporcie od momentu narodzin. Współtwórca Magazynu Sportowiec. Redaktor Studenckiego Radia Egida. Ale przede wszystkim kibic.

Naciśnij aby skomentować

Musisz być zalogowany by opublikować komentarz Zaloguj się

Odpowiedz

Więcej w Analizy