Znajdź nas

Głos ekspertów

Świercz: Cionek i Makuszewski na plus, Jach mnie nie przekonał

Mecze z Urugwajem i Meksykiem już za nami. Nastał czas na ich analizę. Na temat dwóch ostatnich występów drużyny Adama Nawałki porozmawialiśmy z Przemysławem Świerczem – reprezentantem Polski w amp futbolu i zdobywcą brązowego medalu Mistrzostw Europy w 2017 roku.

Szymon Kastelik: Jak ocenia Pan nową taktykę zademonstrowaną przez reprezentację?
Przemysław Świercz: Zobaczymy co z tego wyniknie. Możemy zyskać dzięki niej przewagę. Jeżeli skrzydła będą sprawnie funkcjonować, to mogą dać nam mnóstwo korzyści w ofensywie. Jest to ciekawe rozwiązanie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy nie mamy naszego czołowego napastnika. Od tego są takie mecze towarzyskie, aby wprowadzać coś nowego.

Który wahadłowy w meczu z Urugwajem był lepszy? Maciej Rybus czy Bartosz Bereszyński?
Chyba Rybus pokazał się z lepszej strony.

Z Meksykiem zagrał po raz kolejny.
Rybus podobał mi się w pierwszej połowie. Wiele akcji szło po jego stronie. Miał też kilka bardzo ciekawych wymian piłek z Maciejem Makuszewskim. Natomiast w drugiej połowie coś mu nie szło. Popełnił kilka błędów w defensywie, później był mniej widoczny również z przodu.

Tomasz Kędziora był lepszy od Bereszyńskiego na prawym wahadle?
Myślę, że tak. Jak na debiutanta zagrał dobrze, chociaż miał kilka strat, dostał raz siatkę, ale potem zrewanżował się. Rozegrał naprawdę solidny mecz. Widziałem, że chciał grać w piłkę. Nie czuł się może jeszcze pewnie, stąd parę błędów. Jednak myślę, że warto go dalej sprawdzać.

A jak w swoim debiucie wypadł Jarosław Jach?
Żeby wyrobić sobie o nim zdanie, to jeszcze trzeba dać mu kilka meczów. Mnie na razie nie przekonał.

Ale był lepszy niż Thiago Cionek?
Thiago jest takim piłkarzem, który robi brudną robotę, nie zawsze widowiskową. Natomiast fajnie ze sobą współpracowali. Dałbym mu na pewno szansę, bo robi różnicę w reprezentacji.

Zatem jak według Pana wypadła obrona z Meksykiem, gdzie Cionek był już głównym dyrygentem?
Aby wyrazić dokładną opinię, warto byłoby posłuchać jak komunikowali się między sobą zawodnicy. Tego nie dowiemy się z telewizora. Niemniej sądzę, że zagrał przyzwoity mecz. Przy bramce niefortunnie wybił piłkę, ale raczej obciążałbym bardziej kogoś z dwójki defensywnych pomocników. Zawodnik Meksyku jednak zbyt długo prowadził piłkę. Natomiast potem Jach i Jędrzejczyk dobrze asekurowali Cionka. Wszyscy zagrali przyzwoicie. Nie było dramatu.

Dyspozycja Kamila Wilczka z Urugwajem pokazała, że nie nadaje się do reprezentacji czy miał po prostu słabszy dzień?
Myślę, że mecz z Urugwajem był wyjątkowy. Miał przede wszystkim pożegnać Artura Boruca. Dlatego otoczka, która powstała, stworzyła presję, a ta związała nogi Kamilowi. Myślę, że nie należy go skreślać. Jest jeszcze kilka meczów towarzyskich. Trener też zapewne wie jak zachowuje się on treningach. Poczekajmy jeszcze z odpowiedzią na takie pytanie. Nie zagrał też całego meczu, bo zastąpił go Jakub Świerczok. W przypadku napastnika Zagłębia Lubin trudno natomiast o ocenę, bo grał za krótko.

Za to dostał więcej czasu z Meksykiem. Stanął na wysokości zadania?
Świerczok w drugiej połowie był bardziej widoczny niż w pierwszej. Zaczął schodzić, żeby walczyć o piłkę. Miał nawet świetną akcję, która później zakończyła się groźnym strzałem Rybusa. I to jest właśnie walka, która wychodzi znakomicie na przykład Lewandowskiemu. W pierwszej części brakowało tej zadziorności. Być może miał inne zadania, typu szukanie gry w polu karnym. Ponadto widziałem w nim za mało gry bez piłki, czyli odciągania obrońców, aby zrobić miejsce Zielińskiemu lub Makuszewskiemu.

Czy Piotr Zieliński dobrze wypadł w roli pierwszego rozgrywającego?
Moim zdaniem tak. Podobał mi się zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Co prawda mógł troszeczkę próbować więcej akcji jeden na jeden, aby robić przewagę. Ale widziałem, że miał pomysł na kilka prostopadłych podań. Tutaj myślę, że na opinię o Zielińskim wpływ też miała aktywność Świerczoka w pierwszej połowie, kiedy to Piotrek nie miał też za bardzo do kogo dogrywać tych piłek.

Współpraca na linii Mączyński-Linetty przebiegała sprawnie?
Zauważyłem u nich sporą rotację. Zmieniali się często stronami. Najprawdopodobniej Karol Linetty miał udział przy stracie gola. Nie powinien tak puścić zawodnika z piłką. Natomiast był też taki moment gry, co również zrzucam na ich barki, że powstała za duża przerwa pomiędzy linią pomocy, a linią obrony. Moim zdaniem mogliby popracować nad komunikacją i zagęszczaniem tego pola. Linetty ożywił się w drugiej połowie, był bardziej widoczny. Krzysztof Mączyński robił bardziej czarną robotę. Przebywał gdzieś z tyłu i przerywał ataki przeciwnika.

Który z testowanych piłkarzy najbardziej wykorzystał ostatnie w tym roku zgrupowanie?
Sądzę, iż Makuszewski. Chyba też Cionek. On jest w ogniu ciągłej krytyki, a zagrał solidnie. Pokazał trenerowi alternatywę, że może grać z Glikiem lub Pazdanem w środku obrony i że będzie pewnym wsparciem.

Odpadnięcie Włochów – co Pan sądzi o tym sensacyjnym rozstrzygnięciu?
Jest to na pewno strata. A może jest to sygnał, że nadchodzi zmiana warty w europejskim futbolu. Tak to przynajmniej odbieram. Wiem, że Buffon zakończył karierę reprezentacyjną. Tym samym kończy się pewna epoka. Szkoda tylko, że w takim stylu. No ale nie ma co rozpaczać. Będą inne zespoły.

Ale nie będzie to nudny mundial? Nie zagrają również Wybrzeże Kości Słoniowej, Chile, USA, Holandia.
Te drużyny, które awansowały, nie zrobiły takiego wyniku przypadkiem. Nie obawiam się nudy. Tym bardziej jako kibic polskiej reprezentacji jestem bardzo ciekaw mundialu. Naszą drużynę stać na wywalczenie wysokiego miejsca i pokazanie, że jesteśmy w czołówce Europy czy nawet świata.

Czego piłkarze Adama Nawałki mogliby nauczyć się od reprezentantów Polski w amp futbolu?
Jedni i drudzy mogą uczyć się od siebie nawzajem. Byłbym jednak daleki od wypowiadania takich opinii. Dlatego że nie funkcjonuje w środku reprezentacji Nawałki i nie znam panującej w niej atmosfery. Raczej mogę powiedzieć, czego my możemy nauczyć się od nich. Na pewno większego profesjonalizmu. Takiego dbania o detale. Coraz więcej zawodników reprezentacji zdaje sobie sprawę, że każdy szczegół jest ważny. Dotyczy to treningu, diety, rytmu dnia.

Ale jednak może piłkarze Nawałki mogliby nauczyć się od panów woli walki, wiary w siebie, zaangażowania?
Chłopcom Nawałki tego nie brakuje. Patrząc na kapitana reprezentacji, Lewandowskiego, który walczy do końca i wierzy w ten zespół, zakładam, iż zaraża resztę swoim sposobem bycia. My kibice czasami myślimy, że zawodnikowi nie chce się walczyć. A on po prostu nie ma już siły i stąd wynika jego słabsza dyspozycja.

Nieszczęśliwie zakochany w sporcie od momentu narodzin. Współtwórca Magazynu Sportowiec. Redaktor Studenckiego Radia Egida. Ale przede wszystkim kibic.

Naciśnij aby skomentować

Musisz być zalogowany by opublikować komentarz Zaloguj się

Odpowiedz

Więcej w Głos ekspertów