Znajdź nas

Długie rozmowy

Swietłana Szczepańska – polska nadzieja pływania synchronicznego. „Wykonany wysiłek musi zaowocować”

Swietłana Szczepańska w maju będzie zdawała dopiero maturę, a już ma za sobą między innymi występ na Igrzyskach Europejskich w Baku 2015. Od ósmego roku życia trenuje pływanie synchroniczne pod okiem swojej mamy. W rozmowie z „Magazynem Sportowiec” Swietłana Szczepańska opowiada o początkach swojej kariery oraz celach na najbliższy czas.

Swietłana Szczepańska przed zawodami
Swietłana Szczepańska po występie na Mistrzostwach Europy 2018

Szymon Kastelik: Mimo młodego wieku masz już bogate doświadczenie na arenie międzynarodowej. Aby znaczyć coś w świecie pływania synchronicznego należy zacząć właśnie jak najwcześniej?                 Swietłana Szczepańska: Najlepszym wiekiem na rozpoczęcie pływania synchronicznego są okolice ośmiu lat i mniej więcej w tym wieku zaczęłam. Później jest po prostu coraz trudniej, ale przy odpowiednim poświęceniu treningom i z dobrym trenerem można zdziałać cuda.

Jak rozpoczęłaś swoją przygodę z tą efektowną dyscypliną sportową? Czy wcześniej interesowałaś się już sportem i trenowałaś jakąś inną dyscyplinę?

Trenowałam wcześniej szermierkę, ale rodzice zobaczyli we mnie potencjał do pływania synchronicznego. Moja mama jest z tym sportem mocno związana. Sama go trenowała. Podobnie zresztą jak skoki do wody i piłkę wodną, w której była nawet w reprezentacji Ukrainy. Teraz jest uznanym trenerem na arenie międzynarodowej.

Jak opiszesz pływanie synchroniczne osobie, która nigdy nie spotkała się z nim?

Najprościej jest powiedzieć, że to taniec w wodzie, z tym, że rzeczywiście jest to duże uproszczenie. Nie ma tylko ładnie wyglądać, ale też przedstawić kolejne najdalsze granice ludzkich możliwości. Jest to sport wyczynowy.

Dlaczego pływanie synchroniczne tak cię urzeka?

Uważam, że jest to sport przyszłości. Oprócz ciężkiego typowo sportowego treningu, przedstawiamy swego rodzaju pokaz, w którym jak najlepiej próbujemy sprostać inwencji twórczej trenera. Co sezon mamy większe spektrum umiejętności i nasze układy też robią się tylko trudniejsze. Przedstawienie tych umiejętności zarówno, aby uzyskać jak najwyższy wynik z trudności, ale też z artystyczności jest nie lada wyczynem. Dlatego nasz sport jest niesamowicie wymagający.

Swietłana Szczepańska w pełnej krasie

Swietłana Szczepańska podczas zawodów

Jak wygląda twój trening i nad czym tak naprawdę należy się skupić najbardziej, aby osiągać sukcesy w tej dyscyplinie?

W czasie sezonu doprowadzamy do perfekcji układy, które ułożyliśmy przed jego rozpoczęciem. Trening w wodzie trwa około cztery godziny, a później mamy godzinę treningu na salce. Oczywiście przede wszystkim należy skupić się na tym, co chcemy pokazać na zawodach. Nie wolno jednak odpuszczać sobie trenowania techniki, siły i rozciągnięcia w wodzie oraz na sucho. Są to przecież podstawy naszych układów, które przy zachwianiu, posypią nasz program.

Przez całą swoją dotychczasową karierę musisz łączyć sport ze szkołą.

Muszę przyznać, że jest to bardzo trudna sztuka. Szczególnie teraz, gdy jestem w klasie maturalnej. Jak się przyłożysz, to da się przeżyć, ale poświęcenie jest wielkie.

Nie masz chwilami myśli, że chciałabyś żyć jak normalna nastolatka, która ma sporo wolnego czasu i może spożytkować go na co tylko chce?

Wydaje mi się, że jestem taką nastolatką i wykorzystuję ten czas na sport. Nikt mnie do niczego nie zmusza.

Jakie jest twoje aktualnie największe osiągnięcie?

Mój świeżutki wynik w solo na Mistrzostwach Europy Seniorów w Glasgow: 74,5 pkt. Najwyższy w historii polskich zawodniczek.

Co odczuwałaś, gdy startowałaś po raz pierwszy?

Nie wiem czy za dużo pamiętam. Nie dość, że to było bardzo dawno, to jeszcze byłam zbyt mała żeby zrozumieć, że dzieje się coś poważnego. A nie byłam takim dzieckiem, które stresowałoby się pierwszym dniem szkoły. Na późniejszych zawodach dopiero zaczęłam się denerwować, a szczególnie wtedy, gdy już o coś zaczęłam walczyć.

Swietłana Szczepańska nadal denerwuje się przed występem czy jej doświadczenie jest na tyle duże, iż traktuje to jak zwykłą formalność?

Na takich dużych zawodach, jakie mam ostatnio, denerwuję się. Jednak ich waga jest naprawdę większa niż moich wcześniejszych, a także poziom innych zawodniczek wywołuje presję. Zwykle sobie mówię „trenowałaś właśnie dla tego momentu” i od razu czuję się trochę lepiej. Jednak trzeba pamiętać, że stresik jest także potrzebny na pewnym poziomie.

Co lub kto napędza cię do działania, motywuje przed zawodami?

Napędza mnie właśnie esencja tego zdania, o którym wspomniałam wcześniej, czyli cały wysiłek, który wykonałam musi przecież zaowocować.

Cele na najbliższe lata?

Solo na Mistrzostwach Świata i Europy Seniorów. Będę też występować w duecie i teamie z koleżankami z klubu.

________________

Swietłana Szczepańska. Pływaczka synchroniczna. Treningi rozpoczęła jako ośmiolatka. Mimo zaledwie osiemnastu lat posiada bogaty bagaży doświadczeń w występach na arenie międzynarodowej. Wystąpiła między innymi na Igrzyskach Europejskich w Baku 2015.

Nieszczęśliwie zakochany w sporcie od momentu narodzin. Współtwórca Magazynu Sportowiec. Redaktor Studenckiego Radia Egida. Ale przede wszystkim kibic.

Więcej w Długie rozmowy