Magazyn Sportowiec – wywiady, analizy, komentarze sportowe

Świetna Kinga Zbylut i pechowy Kupczak, czyli weekend w pigułce

Kinga Zbylut pozytywnie zaskoczyła /fot. fanpage Kingi Zbylut/

Z perspektywy polskiego kibica najbardziej interesująco zapowiadały się zmagania biathlonistek. Nie może to dziwić, bo w ostatnich tygodniach Monika Hojnisz prezentowała doskonałą formę. W Novym Meście to jednak nie ona, a Kinga Zbylut była bohaterką naszej ekipy.

W sprincie Zbylut (dawniej Mitoraj) biegła nieźle, a co najważniejsze strzelała bezbłędnie. W rezultacie – mimo niesprzyjających warunków – zajęła 8. pozycję. To jej największy sukces w karierze. Monika Hojnisz uplasowała się na odległej 40. lokacie.

W biegu pościgowym Zbylut nie spisała się już tak dobrze, ale 19. miejsce i tak można uznać jako wielki sukces. Spory awans zanotowała Monika Hojnisz. Liderka naszej kadry przesunęła się na 16. lokatę. Oba biegi wygrała Norweżka Marte Olsbu Roeiseland.

W biegu masowym Monika Hojnisz miała aż cztery pudła, ale dobiegła do mety na 12. pozycji. Kinga Zbylut na strzelnicy pomyliła się trzy razy i ukończyła zmagania na 19. miejscu. Wygrała Słowaczka Anastasia Kuzmina.

Wśród mężczyzna dominacja Johannesa Boe, który wygrał we wszystkich biegach. Dwukrotnie rywalizację w piątej dziesiątce ukończył Łukasz Szczurek

>> BYŁ LIDEREM, SKOŃCZYŁ BEZ PUNKTÓW

Szczepan Kupczak podczas lotu /fot. archiwum/

W przedświąteczny weekend w Ramsau rywalizowali kombinatorzy norwescy. W sobotę z dobrej strony pokazał się Szczepan Kupczak. Polak skoczył daleko i w najgorszym razie zakończyłby zmagania na piątej lokacie. Niestety z powodu niekorzystnych warunków konkurs przerwano i za oficjalne uznano wyniki z treningów. Kupczak był w nim 13., natomiast Paweł Słowiok 22. Na trasie było jednak słabo i obaj biało-czerwoni wylądowali dopiero w piątej dziesiątce. Wygrał Jarl Magnus Riiber.

W niedzielę Szczepan Kupczak miał więcej szczęścia, jeśli chodzi o skoki. skoczył aż 92 metry i objął prowadzenie. Żadnemu z utytułowanych rywali nie udało się wyprzedzić Polaka. Szczepan Kupczak miał jednak niewielką przewagę nad rywalami. Drugi Terence Weber tracił do Polaka zaledwie 11 sekund. Kupczak jest znacznie słabszym biegaczem niż skoczkiem, więc niemal pewne było to, że podium nie jest do obronienia.

Polak długo bronił się przed rywalami, ale po 2,5 kilometrach wypadł z czołowej dziesiątki. Z każdym kolejnym kilometrem było jednak coraz słabiej, a Kupczaka doganiali i wyprzedzali następni zawodnicy. Ostatecznie Polak dobiegł do mety dopiero na 36. miejscu ze stratą ponad dwóch minut do zwycięzcy. Wygrał Joergen Graabak, który po skokach zajmował 11. miejsce. Skład podium uzupełnili Johannes Rydzek i Fabian Riessle.

>> NIEZŁE WYNIKI SMYKAŁY I SŁABE ALPEJCZYKÓW

Zuzanna Smykała podczas Igrzysk Olimpijskich /fot. archiwum prywatne Zuzanny Smykały/

We włoskiej Cervinie z dobrej strony zaprezentowała się Zuzanna Smykała startująca w snowcrossie. Polka dwukrotnie zajęła 15. miejsce w zawodach snowboardowego Pucharu Świata.

Kolejnych pucharowych punktów nie zdobyła natomiast Maryna Gąsienica-Daniel. W rozegranym w piątek slalomie gigancie w Courchevel nasza alpejka była dopiero 56. Wygrała Mikaela Shiffrin. Amerykanka była też najlepsza dzień później na trasie slalomu.

U panów spora niespodzianka w postaci wygranej Daniela Yule’a, który wykorzystał problemy faworytów w II przejeździe. W Madonna di Campiglio startował Michał Jasiczek. Polak jednak wypadł z trasy podczas pierwszego przejazdu.